sobota, 8 marca 2014

Rozdizł 7 Zaskoczenie



Po tym wydarzeniu miałam już wszystkiego dosyć , więc pobiegłam do loży , gdzie postanowiłam pobyć sama . Lecz nie trwało to zbyt długo , ponieważ część mózgu przeciwnej płci jest niedorozwinięta . nie wiedzą oni , że jeżeli kobieta chce zostać sama aby odreagować to jej się nie przeszkadza , no ale jeden z wielu przygłupków musiał się znaleźć. I już po kilku minutach ucieszony Sergio przybiegł za mną .Jak zawsze dobrze ubrany , ,tym razem miał na sobie czarny podkoszulek Nike z białym napisem (To dzięki wam) oraz oczywiście jeansy.                 

-Co ty tu tak sama jesteś ,przecież święto nie widzisz jak się wszyscy cieszą a ty tu tak siedzisz zapłakana .Mam nadzieje , że nie przeze mnie jesteś wkurzona nie ścierpiał bym tego-powiedział Sergio.

-Wiesz o co jestem zła i to też przez ciebie , ale ty choć zwracasz na mnie uwagę w przeciwieństwie do tego skurwysyna na dole który ma wszystko w nosie . Ale i tak nie chciałam żebyś tu przychodził,

I co najlepsze ...

-Co? -z zaciekawieniem pyta Sergio który chyba nie spodziewał się takiej odpowiedzi

-Jestem z nim w ciąży miałam mu powiedzieć dzisiaj ale  jak widzisz wszystko się posypało . Nie mów mu nic nie chce go widzieć

Mina Sergio bezcenna .Jego oczy zrobiły się duże na jego twarzy pojawił się przysłowiowy uśmiech od ucha do ucha A jego twarz zrobiła się czerwona. PO części zachował się tak jakby to on miał zostać ojcem

-Nie żebym był specem od związków?- Sergio wolał zmienić temat . Wystarczająca była jego reakcja

-No nie jesteś oj nie ty raczej go potrzebujesz – odpowiedziałam z lekkim uśmiechem na twarzy bo to była szczera prawda nikt tak nie zmieniał kobiet jak pan stojący przede mną i próbującym udzielić mi rad dotyczących związku.

-Tak wiem moja dziewczyna odeszła zaledwie tydzień temu a ja już umawiam się z inna , lecz myślę że nie powinnaś byś aż tak zła ,parzcież chłopak był tylko zazdrosny dobra przesadnie zazdrosny. Kto by nie był zazdrosny o taką łaskę  jak ty ?

-Nie no bez przesady , myślisz że ja nie jestem zazdrosna o te jego faneczki tyle ładnych dziewczyn tyle tam jest a co do  tych wypady wieczorem to już nie wspominam.

-Dobra jak chcesz nic mu nie powiem . -powiedział Sergio który usiadł i złapał mnie za rękę.

- W ciąży czy wkurzona na mnie czy na Ronaldo idziesz tam i będziesz świętować z nami.-powiedział zirytowany Sergio który złapał moją rękę i ciągną ja dotąd aż wstałam.

Z wielką niechęcią poszłam z Sergio . Po krótkiej chwili nie widać był po mnie abym była zdenerwowana , po prostu unikałam kontaktu z Ronaldo . Aż przyszedł czas wyjazdu do pobliskiego baru . Zabrałam Juniora zapięłam go w foteliku włączyłam jego ulubioną bajkę na tablecie który był umieszczony na przednim fotelu . Gdy Junior już oglądał bajkę pociągnęłam


za klamkę od czerwonego porsche i usiadłam na swoim miejscu .Jak tylko Cristiano wszedł do auta odwróciłam głowę w drugą stronę i jak prawie zawsze zajęłam się poprawianiem mojego wyglądu  i nie odzywałam się do niego . Gdy dojechaliśmy w czasie odpinania Juniora , Ronaldo uderzył mnie w tyłek , gdybym nie była na niego zła skończył było się inaczej lecz jedno co się nie zmieniło to śmiech Ronaldo i Juniora.  A myślałam , że przysłowie jaki ojciec taki syn się rzadko się sprawdza .Tym razem zabrałam Juniora i poszłam go zaprowadzić do innych dzieci nie chciałam żeby spędzał czas miedzy mną a Ronaldo bo zaraz by wypytywał o wszystko .I tam spędziłam chwile przypatrując się zabawą dzieci i pomyśleć , że za jakiś czas ja będę mieć takiego małego szkraba .Junior to już duże dziecko i bardzo się cieszę , że jestem w ciąży .Moje przemyślenia przerwał  głos Ronaldo który podszedł do mnie i mnie przytulił  nie ukrywam , że przez chwile pomyślałam , żeby powiedzieć mu o ciąży , ale to była myśl pod wpływem jego czułości dlatego zapomniałam na 15s , że jestem na niego wkurzona

-Kochanie przepraszam. Nie bądź na mnie zła -wyszeptał mi do ucha Cristiano

-Ile razy to słyszałam. Wiesz może już nie udaj , że mnie aż tak kochasz nie wiem czy  w ogóle mnie kochasz . Po prostu już ciężko ci wierzyć potrafisz kłamać z zazdrości . A co ja mam powiedzieć ja nie mam być zazdrosna gdybyś pojechał nawet do Toskanii to na widok ciebie twoje fanki dostały by orgazmu . Ja cie kocham ,ale nie wiem czy wytrzymam jeszcze w takim życiu.-powiedziałam i sukience która na pewno nie była dobrym wyborem na taką pogodę wybiegłam na zewnątrz wiedząc iż każde wypowiedziane przez zemnie słowo było słyszane, przez każdego kto był obecny w barze. Będąc na zewnątrz rozpłakałam się i wcale nie byłam zdziwiona , że Ronaldo miał minę jak by chciał mi powiedzieć , że to nie miejsce i czas na takie zwierzania. Ale za jakiś czas przyszedł jak zawsze w kryzysowych sytuacjach  próbujący pocieszyć mnie Sergio.

-Ja pieprze ja zaraz zmienię zawód będę psychologiem od związków. Co wy odpierdzielacie kochacie się nawzajem a cały czas się tylko kłócicie .Jak byś była , wolna uwierz śnił bym o tobie codziennie . Nie siedź tutaj, tylko idź porozmawiać z Ronaldo bo ona jak tylko wyszłaś usiadł przy stole i do nikogo się nie odzywa - po tej wypowiedzi widać było ,że Sergio nie żartuje i Cris naprawdę się przejął moimi słowami.

-Nie nie zmieniaj zawodu !!!! . Zaraz tam przyjdę , na razie muszę odetchnąć , idź się baw nie musisz się przejmować nami

-Trzymam cię za słowo bo on się zaraz załamie -powiedział i widząc moje dość skromny ubiór nałożył mi swoją marynarkę..

Po jakiś 10 min poszłam do środka podeszłam do stolika gdzie siedział Cristiano usiadłam koło niego i szepnęłam  mu do ucha aby poszedł ze mną do samochodu . Tam będziemy mogli spokojnie pogadać , Widać było ,że mu zależy abyśmy się pogodzili ponieważ chwycił mnie za rękę i z uśmiechem poszedł ze mną .

-Przepraszam za to w barze wiem , że trochę przesadziłam ale mnie wkurzyłeś przed meczem i po prostu to powiedziałam .

-Ja też przepraszam ale ja wiem jak cię spostrzega Sergio po prostu leci na ciebie i gdy was razem zobaczyłem to nie wytrzymałem . Boje się ,że mnie zostawisz dla niego

-To prawda z tym , że na mnie leci zauważyłam ale ja jestem z tobą i jak na razie nic ani nikt tego nie zmieni . Miałam ci tego nie mówić dzisiaj ale skoro już jesteśmy sami ...- i tymi słowami zaprzeczyłam to wszystko co wcześniej sobie ustalałam i w pewien sposób byłam na siebie zła.

-Co ?

-Hmm Jestem w ciąży .To taka moja tajemnica od jakiegoś czasu

Ronaldo uśmiechną się . I przez jakiś czas nic nie mówił .Jego reakcja wyglądała podobnie do tej Sergio tylko ,że w jego brązowych, szklących się oczach widać było przerażenie zaniepokojenie  lecz i tak nie dał to po sobie poznać i zaczął się cieszyć jak dziecko z przyszłego dziecka  

-Dlaczego mi tego wcześniej nie powiedziałaś Dlaczego ? Wieczór by w ogóle inaczej wyglądał .Ja też miałem dla ciebie niespodziankę ale dowiesz się o niej dopiero w przyszłości.

Teraz chodźmy  do środka zabierasz soje rzeczy ja zabieram Juniorka i jedziemy do domu .

-Zostańmy tutaj zacznijmy się cieszyć z waszego sukcesu jak reszta a znając mnie to gdybym pojechała teraz do domu to moim najlepszym towarzyszem do świętowania była by poduszka .

-Hmm Ja bym do tego nie dopuścił oj nie !-Zaśmiał się Ronaldo

-Oj nie była bym tego taka pewna- powiedziałam i po krótkiej chwili rozległ się odgłos dzwoniącej komórki

- No cześć gdzie wy jesteście – powiedział Sergio

-Przerwałeś nam w punkcie kulminacyjnym .Zaraz tam przyjdziemy

Nie odzywając się Sergio przerwał połączenie .

-No to na czym skończyliśmy .

Ronaldo mnie pocałował i wyszedł na zewnątrz . Ja postanowiłam ogarnąć swoją fryzurę i poprawić makijaż. Niestety nie zdążyłam tego zrobić ponieważ niecierpliwy Cris otworzył mi drzwi i wyciągną mnie z samochodu .

Nie byłam zbyt zadowolona ale i tak dużo mi się udało poprawić z cierpliwością jaką ma mój” książę „ to kiedyś w domu wyjdę w piżamie     

Na zewnątrz było tak zimno , że nawet sweter Ramos mi nie pomógł.

-No wreszcie –powiedział Sergio i po chwili zauważyłam ,że wszyscy ciszą się z naszego przybycia . Najpierw przybiegł Junior i wskoczył na ręce Juniora a później każdy zaczął mi gratulować przyszłego dziecka. Przez chwilę zastanawiałam się kto mógł wszystkim powiedzieć Ronaldo tak szybko wysłał by do niech sms było by to realne ale to nie podobne do niego . Gdy tylko wszyscy mnie już obcałowali , obciskali zauważyłam Ramosa który trzymał w ręku lampkę czerwonego winna i śmiał się pod nosem .

- Dobra mogłam się tego spodziewać . Pośpieszyłeś się z tym .Nie mogłeś utrzymać języka za tymi dużymi zębami .

-Nie widocznie mam za duże . Chcesz coś do picia ?

Nie odpowiedziałam bo moją uwagę zwrócił Ronaldo który uchylił się przede mną i ręką wskazywał na mój brzuch .

- Sergio nie stój tak rób fotę na fejsa – powiedział  Ronaldo i rzucił swoim telefonem w stronę Ramosa .

- Nie nie – ja nie chciałam nikomu tego mówić to miała być tajemnica przynajmniej przez następny miesiąc . Już dzisiaj dość osób się o tym dowiedziało .

Lecz moje słowa nic nie dały i tak kilka minut później zdjęcie obiegło świat

***********************************************************************************

Cześć wszystkim pierwsze należało by was przeprosić za ponad 4 miesięczną przerwę. .PRZEPRASZAM!!!!

Rozdział dość rozbudowany  na przeprosiny kończy się nietypowo ale nie mogłam się zdecydować w którym momencie mam skończyć .Rodzina Julii  się powiększy cieszycie się . Lecz nie martwcie sie reszta rozdziałów nie będzie usłana różami . jeszcze wiele się wydarzy.

Prośże o komentarze

JESTEŚ= CZYTASZ =KOMENTUJESZ

I proszę o unikanie komentarzy typu świetny rozdział i koniec bo to nie wpływa na motywacje tak jak komentarz który złożony jest np z dwóch trzech zdań , więc mam nadzieje na komentarze z sensem . I proszę o wyrażanie swojej opinii o blogu i o rozdziale . A i przepraszam za przynudzanie w niektórych momentach oraz , że mam bujną wyobraźnie której użyłam w niektórych momentach rozdziału

Uwaga rozdziały będą się pojawiać jak na razie 7-go każdego miesiąca.

Będzie tak pewnie do końca maja ponieważ nie mam czasu na pisanie . A gdy już znajdę czas to nie mam weny . Lecz na pewno rozdział się pojawi 7 kwietnia ( może wcześniej ale wtedy zostaniecie o tym powiadomieni)
A tak w ogóle jeszcze mam dla was niespodziankę. KONKURS na nazwę mojego bloga . Propozycje proszę składać w komentarzach.(Najlepiej aby była to nazwa hiszpańska lub angielska) 

9 komentarzy:

  1. Noo nieźle wyszedł ci ten rozdział :), choć liczyłam na to że rozdziały bedą się częściej pojawiać :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybacz, że nie skontaktowałam sie z Tobą odnośnie rozdziału, ale byłam naprawdę bardzo zabiegana ostatnimi czasy i nie sprawdziłam Ciach. Rozdział ciekawy i na dodatek nie trzeba było wiele, żeby się pogodzić, w końcu nic takiego się nie stało. I do tego jeszcze ciąża, czyzby Cris planował gromadkę Juniorków?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze,że powiedziała mu o ciąży i dobrze,że Cristiano się ucieszył :)
    Taaak,Sergio specem od związków,dobreeee :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Juniorek będzie miał rodzeństwo ♥
    Ale zaraz... Jak to, "rozdziały nie będą usłane różami" ?? Czo Ty chcesz tam odwalić?! Oł nooooł :(((
    Wybaczamy Ci taką przerwę :)
    Z niecierpliwością czekam na ósemkę ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. proszę abyś spamowała w miejscach, które są do tego przeznaczone. dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Hejo, kiedy kolejny ? :(

      Usuń
    3. kolejny nw przepraszam wszystkich . Tu będą się pojawiać rozdziały sporadycznie a 07.07.2014 rusza nowy blog i na razie zajmuje się nim ,żeby wszystko było gotowe na tą datę

      Usuń